Dziś cały dzień myślałam o tym, że akurat nie mam nic do roboty (prócz projektu zaliczeniowego na który mam 9 dni ale kto by się tam przejmował). Wymyśliłam, że kogoś odwiedzę, bo o 19 to wszystkie butiki i sklepiki pozamykane.. Więc pomyślałam o mojej prababci, która niestety od jakiegoś roku mieszka sama. Mam do niej 5 minut autem a ciągle znajdowałam głupie wymówki żeby to tylko tam nie jechać. Dobrze, że mój luby postanowił pójść do kolegi pograć w kosza, dało mi to dodatkową motywację do działania! Więc zabrałam go po drodze, a przy okazji kupiłam bardzo dobre ciasto krówkowe, mmmm mniam. Byłam tam prawie 2 godziny, i wypiłam z 4 szklanki wody. Muszę stwierdzić, że rozmowa ze starszą osobą daje wiele do myślenia, człowiek o wiele bardziej docenia to, co ma. Że tak powiem, za moich czasów nie było modne posiadanie telefonu i internetu, więc teraz się cieszę nawet z takich szczególików. A mówiąc o komórkach, przeraża mnie fakt, że już 5,6 latki je posiadają. Ja swój pierwszy miałam pod koniec podstawówki..
Poodwiedzajcie swoje babcie, dziadków, ciocie, można się od nich wiele nauczyć, posłuchać śmiesznych historii czy porozmawiać o życiu, szczerze polecam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz